Ruiny dawnej karczmy Biały Gościniec

Ruiny dawnej karczmy Biały Gościniec przy której znajdowała się przeprawa promowa na drugi brzeg Warty. (okolice Zaniemyśla, woj. wielkopolskie)

Podobno karczma funkcjonowała od końca wieku XVIII do połowy wieku XX.  Obok znajduje się pomieszczenie przypominające stajnię (podobno dla poczty konnej) jednak małe, ciasne wejście zdaje się przeczyć tej tezie.  Obiekt jest bardzo malowniczo położony nad samym brzegiem Warty.  Jego stan wskazuje na to że już niedługo całkowicie odejdzie w zapomnienie.

Galeria zdjęć z października 2007

Aktualizacja: 18.08.2011

Właśnie odnalazłem informację na temat jednego z dawnych mieszkańców Białego Gościńca.

Jerzy Jurga (ur. 3 lipca 1940 w Śremie, zm. 13 lutego 2009 w Śremie) – artysta-malarz, konstruktor kusz. Ukończył Studium nauczycielskie – kierunek wychowanie plastyczne oraz historię sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (1984). Pracował najpierw jako nauczyciel w szkole podstawowej, w latach 1969-1984 jako nauczyciel wychowania plastycznego w Liceum Ogólnokształcącym w Śremie. Później prowadził otwarte wykłady o sztuce w Bibliotece Publicznej w Śremie, resztę czasu poświęcając na pracę artystyczną[1].

[…]

Jerzy Jurga mieszkał i miał swoją pracownię w Śremie. Kawiarnia (popularny klub „Kerber”) na ul. Zachodniej pod dawnym mieszkaniem malarza jest „kultowym” miejscem spotkań, zwłaszcza śremskiej młodzieży licealnej, oraz sceną koncertów rockowych i bluesowych. Od 1978 r. Jerzy Jurga był też właścicielem zabytkowej chaty w Grodzewie koło Śremu, w której często przebywał i pracował latem. Przedtem zamieszkiwał też „Biały Gościniec” – dawną karczmę w miejscu przeprawy przez Wartę, na południe od zabudowań wsi Dąbrowa i Grodzewo (obecnie ruina).

Źródło: Wikipedia

Jak widać Biały Gościniec to nie tylko miejsce na mapie. Szkoda tylko, że z każdym dniem nikną szansę na spotkanie kogoś, kto pamięta dni jego świetności.

Opuszczony browar w Grodzisku

Piwo Grodziskie z Browaru w Grodzisku Wielkopolskim powinno popłynąć w pierwszej połowie 2015 roku, taką informację podaje prezes Browaru Fortuna Krzysztof Panek!

Opuszczony browar w Grodzisku – trochę historii, a raczej podstaw.

Piwo Grodziskie, jak sama nazwa wskazuje, wywodzi się z Grodziska Wielkopolskiego. Do produkcji piwa grodziskiego używano słodu pszenicznego wędzonego w dymie dębowym lub bukowym czyli mamy pierwszy morał, jest to tak PIWO PSZENICZNE. Następnie rozlewano je do butelek ze specjalnym szczepem drożdży i przez miesiąc przechowywano w leżakowni, gdzie dojrzewało. Wskutek tego procesu w butelkach z piwem powstawał efekt naturalnego musowania napoju w chwili otwarcia butelki. Ze względu na specyficzną recepturę oraz fakt dojrzewania w butelkach i leżakowania, gęstą pianę wytwarzającą się przy otwarciu i intensywność bąbelków nazywane było potocznie grodziskim szampanem. Były na tyle mocno nagazowane, że niektóre butelki potrafiły eksplodować przed spożyciem. Cechą charakterystyczną piwa była niewielka zawartość alkoholu, ok 3%

W czasach PRL podobno nie było traktowane jak alkohol, a raczej jak napój gaszący pragnienie w gorący dzień. 

Pamięć o tradycjach browarniczych Grodziska wciąż jest żywa, dlatego i my wracamy w to miejsce. Historia piwowarstwa w Grodzisku sięga początków XIV wieku, tak przynajmniej wynikałoby z informacji umieszczanych na etykietach butelek .  W 1601 roku na terenie Grodziska powstał cech najbogatszych piwowarów i mielcarzy skupiający całą produkcje piwa w mieście. Produkowane przez nich piwo był znane w całej Polsce i należało do najdroższych w kraju. W okresie XIX wieku grodziskim piwowarom nie udało się utrzymać monopolu na warzenie słynnego trunku. Jednocześnie pojawili się niemieccy przedsiębiorcy (bo był okres I i II wojny i prawie wszystkie zakłady zostały w tym okresie przejęte) zakładający nowoczesne browary. Dlatego nie należy wiązać historii piwowarstwa w grodzisku z tym konkretnym obiektem. W grodzisku znajdowało się wiele budynków w których funkcjonowały browary. Do dziś zachowało się niewiele. Część z nich popadła w ruinę, część jest wykorzystywana przez lokalnych przedsiębiorców.

Niestety na początku lat 90-tych Polacy zachłysnęli się piwem jasnym pełnym i do tego z alkoholem. W stosunku do niego piwo grodziskie okazało się  trudne i stosunkowo drogie w produkcji, czego nie rozumie ogół społeczeństwa. Miłośników Grodziskiego jest pewnie wielu niestety na początku lat dziewięćdziesiątych browar w Grodzisku Wielkopolskim został zamknięty, a piwo Grodziskie zniknęło z rynku.

Browary grodziskie wpisały się swoją architekturą w panoramę miasta i są świadectwem jego historii.

Galeria zdjęć z kwietnia 2008

Update, 24-03-2015

informacja ze strony lepszypoznan.pl Kalendarium Poznańskie:

1601 Jan Ostroróg nadał statut cechowi piwowarów w Grodzisku; jest to pierwsza wzmianka o warzeniu piwa w tym mieście.


Piwo_grodziskie-etykietaDokument ten znosi dawniejsze statuty cechowe, nadając mu nowe i obowiązujące. Józef Łukaszewicz (1799-1873) pisze, nie wiadomo na podstawie jakich źródeł historycznych, że pierwsze browary w Grodzisku i Lwówku wystawił zarządca dóbr Ostrorogów, Jan Woltan, ojciec słynnego pisarza dysydenckiego Andrzeja Woltana sprowadzając piwowarów z Czech i Moraw. Browary w Lwówku podupadły, w Grodzisku zaś rozwijały się coraz bardziej. Źródeł potwierdzających, że piwo było dziełem Woltana, w żadnym archiwum odnaleźć nie było można. Podkreśla to dr Adolf Warschauer (1855-1930) historiograf i archiwista niemiecki, w swej pracy Geschichte des Grätzer Bieres

Opuszczony młyn w Toruniu – „Młyny Richtera”

Potężna budowla w Toruniu. Niegdyś młyn, obecnie obiekt w stanie całkowitego rozkładu, grożący zawaleniem.
Jest to dawny parowy młyn zbożowy Leopolda Rychtera. Pochodzi z lat 80. XIX w. Zakład rozbudowywany w 1909, 1916 r. oraz 20-leciu międzywojennym. Był to jeden z największych na Pomorzu parowych młynów zbożowych.
Pierwszy młyn w Toruńskiej dzielnicy Mokre wybudował w XIX wieku Gustav Regitz. Jego firma znalazła się jednak na skraju bankructwa, więc na części gruntów młyn parowy pobudował inny toruński przedsiębiorca Gustav Gerson. Od niego młyny zakupił i rozbudował warszawiak Leopold Richter. W 1941 roku część budynku strawił pożar. Wówczas Niemcy dobudowali do kompleksu nowy młyn żytni z charakterystyczną bryłą nawiązującą do toruńskiego gotyku.

Zdjęcia pochodzą z dwóch wypraw z lutego 2008 i 29 grudnia 2007.
CENTRUM NOWOCZESNOŚCI

Projekt zakłada przeprowadzenie kompleksowej renowacji i adaptacji do nowych funkcji, wchodzącego w skład kompleksu Młynów. W ramach rewitalizacji zdegradowanego obiektu poprzemysłowego powstanie nowoczesne centrum nauki z funkcją interaktywnej edukacji.

Oddanie centrum planowane jest na rok 2013

Copyright © urb-ex.pl 2015
Strona wykorzystuje pliki cookies. Pliki cookies będą zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
Zaakceptuj Cookies
x